- Strona główna
- Blog
- Sprzedaż off-market: kiedy sprzedaż bez ogłoszenia ma sens
· Zespół Estate Atelier
Sprzedaż off-market: kiedy sprzedaż bez ogłoszenia ma sens
Nie każda nieruchomość powinna trafić na portale. Wyjaśniamy, jak działa sprzedaż off-market, komu się opłaca i co trzeba wiedzieć, zanim się na nią zdecydujesz.

Off-market to sprzedaż bez publicznego ogłoszenia. Nieruchomość nie pojawia się na portalach ani w mediach społecznościowych, a biuro proponuje ją bezpośrednio wybranym kupującym – ze swojej bazy, z polecenia i przez współpracujące biura. Dla części właścicieli to jedyny sposób, w jaki chcą sprzedawać. Dla innych – niepotrzebne ograniczenie. Jak to rozróżnić?
Kiedy off-market się sprawdza
- Dyskrecja. Właściciel nie chce, żeby sąsiedzi, pracownicy czy kontrahenci dowiedzieli się o sprzedaży. Dotyczy to domów rozpoznawalnych w okolicy, mieszkań osób publicznych, ale też zwykłych sytuacji rodzinnych.
- Nieruchomości nietypowe lub drogie. Grono realnych kupujących jest wąskie i zwykle już znane biurom. Publiczne ogłoszenie przynosi głównie ciekawskich.
- Test ceny. Właściciel chce sprawdzić, jak kupujący reagują na cenę, zanim oferta „zużyje się” na portalach. Jeśli zainteresowania nie ma, cenę można skorygować bez śladu w historii ogłoszeń.
- Sprzedaż w trakcie wynajmu. Najemcy nie muszą oglądać ogłoszenia swojego mieszkania w internecie.
Czego off-market nie daje
Trzeba powiedzieć uczciwie: mniejszy zasięg to mniejsza liczba ofert zakupu. Przy typowym mieszkaniu w dobrej cenie publiczne ogłoszenie zwykle przyniesie więcej zainteresowanych i lepszą cenę końcową niż cicha sprzedaż. Off-market nie jest więc „lepszym” sposobem sprzedaży, tylko innym – dopasowanym do innych priorytetów.
Jak to wygląda u nas
Przygotowanie oferty off-market nie różni się od zwykłej: sprawdzamy stan prawny, przygotowujemy wycenę i sesję zdjęciową, bo kupujący i tak będą chcieli zobaczyć materiały. Różnica jest w dystrybucji. Ofertę przedstawiamy osobom, które zgłosiły nam konkretne zlecenie poszukiwania, oraz współpracującym biurom – z zastrzeżeniem, że nie trafia do publikacji. Właściciel decyduje, komu pokazujemy nieruchomość, i w każdej chwili może zmienić zdanie i przejść do sprzedaży otwartej.
Jeśli zastanawiasz się nad cichą sprzedażą, porozmawiajmy – bez ogłoszenia i bez zobowiązań.
Masz pytanie o swoją nieruchomość?
Więcej artykułów
Wszystkie artykułyWyłączność czy umowa otwarta? Co naprawdę zmienia dla sprzedającego
Umowa otwarta wydaje się bezpieczniejsza, bo „więcej biur szuka”. W praktyce działa odwrotnie. Wyjaśniamy, skąd bierze się ta różnica i kiedy wyłączność ma sens.
Czytaj dalejMLS: dlaczego współpraca biur sprzedaje szybciej (i co to znaczy dla Ciebie)
Jesteśmy członkiem WSPON i udostępniamy oferty w systemie MLS. Wyjaśniamy, czym jest system wymiany ofert, jak działa w Warszawie i co zyskuje na tym sprzedający i kupujący.
Czytaj dalejCzy warto sprzedawać z pośrednikiem? Co robi biuro, czego nie widać
Ogłoszenie można wstawić samemu. Dlaczego więc właściciele drogich nieruchomości wybierają biuro? Opisujemy pracę, która dzieje się między ogłoszeniem a aktem notarialnym.
Czytaj dalej


